Wspomnienie o „Kropelce” z Batalionu „Miotła”

kropelka170 lat temu, w nocy z 2 na 3 października 1944 r. o godz. 2.00 podpisano „Układ o zaprzestaniu działań wojennych w Warszawie”. Od godz. 5.00 nastąpiło zawieszenie broni. Po 63 dniach walki zakończyło się Powstanie Warszawskie.
W tym roku mija piąta rocznica śmierci kapitan Haliny Kifer-Pomykalskiej mieszkanki Ursusa, walczącej w Powstaniu Warszawskim, siostry Tadeusza Kifera. Córka „Kropelki” – Pani Małgorzata Stańczyk  przygotowała wspomnienie o lokalnej Bohaterce walczącej w Batalionie „Miotła”. Jesteśmy wdzięczni za udostępnienie przygotowanego materiału. Dziękujemy również za zdjęcia pochodzące z archiwum rodzinnego.

Anna Lewandowska

Wspomnienie o „Kropelce” z Batalionu  „Miotła”

W 70. rocznicę Powstania Warszawskiego przypomnijmy postać kapitan Haliny Kifer-Pomykalskiej ps. „Kropelka”, żołnierza ZWZ-AK i powstańca warszawskiego w sławnym Batalionie „Miotła”. Była rodowitą mieszkanką Czechowic-Ursusa, tutaj spędziła całe swoje życie. W Powstaniu przeszła szlak bojowy z Ursusa – przez Wolę, Stare Miasto, kanały, Śródmieście i Górny Czerniaków. Pochodziła z patriotycznej rodziny, od dawna zakorzenionej w Ursusie.
Działalność w ruchu oporu rozpoczęła w kwietniu 1940 r. mając niespełna 17 lat. Po zaprzysiężeniu przyjęła pseudonim „Kropelka”. Przeszła szkolenia sanitarne i wojskowe z ćwiczeniami w terenie. Była komendantką 25-osobowej żeńskiej grupy dywersyjno-sabotażowej w Oddziale Mirosława Palczewskiego „Mirka” oraz Tadeusza Mrówczyńskiego „Marsa”, działającym na terenie Ursusa, Warszawy i okolic. Brat Tadeusz Kifer ps. „Kruszynka” dowodził grupą męską, był zastępcą dowódcy Oddziału. W pracy konspiracyjnej wspierała ich dzielnie matka Aleksandra Kifer o pseudonimie „Oleńka”. Ojciec Jan Kifer, urodzony w Czechowicach w 1876 r., był ochotnikiem w wojnie polsko-bolszewickiej, zmarł w 1938r.
W dniu 1 października  1942 r. „Kropelka” została  aresztowana przez policję niemiecką  w rodzinnym domu w Ursusie, na skutek donosu, wraz z matką, bratem i przyjaciółką z konspiracji. Na strychu ich domu Niemcy znaleźli skład broni, amunicji, prasy podziemnej  i radioodbiorniki. Aresztowani przeszli okrutne przesłuchania w areszcie śledczym gestapo w al. Szucha i zostali uwięzieni na Pawiaku. Nikogo z konspiracji nie wydali. „Kropelka” wyszła z Pawiaka wraz z matką i przyjaciółką 3 listopada 1942 r. wprost ze szpitala więziennego. Pomogły zeznania brata i starania organizacji podziemnej. Matka, pragnąc ocalić całą czwórkę aresztowanych, zorganizowała pożyczkę i wpłaciła Niemcom przez pośrednika  wysoki okup, ale Tadeusza nie udało się uratować. Został zamordowany w KL Auschwitz 9 grudnia 1942 r. Po okresie rekonwalescencji „Kropelka” powróciła do pracy konspiracyjnej. Pracowała też społecznie w delegaturze Rady Głównej Opiekuńczej  (RGO) i PCK w Ursusie, jednocześnie uczyła się na tajnych kompletach. Kolejnym ciosem  była dla Niej śmierć matki (w kwietniu 1944 r.), którą spowodowały tragiczne przeżycia.
Miesiąc przed wybuchem Powstania „Kropelka” wstąpiła do Wojskowej Służby Kobiet URSUS, by pracować jako łączniczka. Pomimo okrutnych doświadczeń w katowni na Szucha i Pawiaku oraz utraty najbliższej rodziny postanowiła włączyć się w wir powstańczej walki. W dniu 3 sierpnia 1944 r. wyruszyła na ochotnika z meldunkiem alarmowym do ogarniętej płomieniem Powstania Warszawy. Meldunek otrzymała od komendantki  WSK AK URSUS Jadwigi Lesnobrodzkiej  „Wigi” w punkcie kontaktowym przy ul. Chopina w Ursusie (obecnie ul. Opieńskiego). Do tej ryzykownej  wyprawy wybrała za towarzyszkę kuzynkę Wiesławę Wójcicką-Reiff „Sławę”, również doświadczoną konspiratorką.
Droga do walczącej Warszawy obfitowała w zagrażające życiu wydarzenia.  Zatrzymana przez Niemców cudem przeżyła. Z posiadanych adresów łącznic tylko jeden był aktualny. Na łącznicę przy ul. Górczewskiej 3  dotarła ze  „Sławą”  5 sierpnia, wręczając meldunek por. Markowi. „Kropelka” i „Sława” były pierwszymi łączniczkami, którym udało się dotrzeć z terenów podwarszawskich do walczącej stolicy.
Szczególnie trudne chwile przeżywała wraz z kolegami i koleżankami z „Miotły”, gdy batalion musiał opuścić pozycje w Monopolu Tytoniowym  (ul. Pawia). Kapitan „Niebora” oświadczył wówczas, że oddział jest odcięty, muszą się przebijać, pozostawiając w osłonie najsilniejszych.  Prosił aby każdy dokonał wewnętrznej analizy  swych sił fizycznych i psychicznych i podjął decyzję. „Kropelka” była wśród tych, którzy pozostali. – fragment artykułu Dariusza Kwiatkowskiego pt. „Dziewczyna z tamtych lat” – Stolica nr 10, 8.03.1987 r.
Stawki, Miodowa, Franciszkańska, Sapieżyńska to tylko niektóre ulice, którymi  biegała z meldunkami do dowództwa i pomocą do rannych. Będąc w ogniu walki, wielokrotnie ocierała się o śmierć. W  Jej obecności poległ  11 sierpnia 1944 r. dowódca  Zgrupowania Franciszek Mazurkiewicz „Niebora”, prowadząc oddział do szturmu w rejonie ul. Stawki. W dniu 19 sierpnia na ul. Muranowskiej, w czasie walk o remizę tramwajową, po raz pierwszy doświadczyła potęgi ciężkiej broni wroga. Gdy uderzył pocisk tzw. krowy (moździerz salwowy Nebelwerfer) została przysypana walącym się murem. Odniesioną kontuzję odczuwała przez całe życie. Dodawała Jej sił modlitwa „Pod Twoją obronę..” – wspominała. Gdy rozpoczęła się ewakuacja kanałami, została wyznaczona do pozostania w oddziałach osłonowych. Na rozkaz dowódcy plutonu – Tadeusza Mrówczyńskiego „Marsa” poszła w głąb ul. Freta, by sprawdzić gdzie są jeszcze pozycje powstańcze. Jedna z ostatnich schodziła do kanału. Po dramatycznym marszu kanałami „Kropelka” wraz ze Zgrupowaniem „Radosława” dotarła na Czerniaków. W dniu 8 września, podczas ataku Niemców na pozycje powstańcze, niosąc pomoc rannym przy ul. Książęcej 7 została ranna w głowę odłamkiem pocisku wystrzelonego z Grubej Berty. Po kilku dniach powróciła do dalszej służby. Udział w Powstaniu zakończyła w stopniu podporucznika Armii Krajowej.
Gdy nadeszła kapitulacja została wywieziona wraz z ludnością cywilną z Warszawy. Pociąg zatrzymał się na stacji kolejowej w Ursusie, w pobliżu której znajdował się obóz przejściowy. Peron obstawiony był  uzbrojonymi żołnierzami niemieckimi. Za wszelką cenę chciała uniknąć niewoli i wyskoczyła z przeciwnej strony wagonu. Stąd do domu miała blisko. W domu „Kropelki” znalazło schronienie i wyżywienie  24 pogorzelców z Warszawy. W odtwarzanym „Kedywie” Komendy Głównej AK pracowała społecznie do czasu rozwiązania Armii Krajowej (19 styczeń 1945 r.). Dopóki pozwoliło Jej słabe zdrowie, pracowała społecznie w Kole nr 6 „Helenów” Światowego Związku Żołnierzy AK w Ursusie.kropelka4

Za ofiarną służbę Ojczyźnie została odznaczona m.in. Krzyżem Walecznych (dwukrotnie), Warszawskim Krzyżem Powstańczym, Krzyżem Partyzanckim, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Medalem za Warszawę 1939-1945,  Medalem DIGNO LAUDE (Godnemu Chwały), a także przedstawiona przez dowódcę  do odznaczenia Orderem Virtuti Militari.  „Od pierwszych dni powstania do zakończenia wykazywała wiele odwagi i ofiarności w pełnieniu służby..” – pisał o „Kropelce” dowódca Zgrupowania „Radosław” płk. Jan Mazurkiewicz (brat kapitana „Niebory”).
Okupacyjni bohaterowie, szczególnie z Armii Krajowej, nie mieli łatwego losu w powojennej rzeczywistości, również  „Kropelka” była prześladowana. W dniu 1 sierpnia 1947 r. gdy wracała z uroczystości powstańczych, odbywających się na Cmentarzu Wojskowym – Powązki, została ciężko ranna w wypadku spowodowanym przez funkcjonariuszy UB, śledztwo w tej sprawie umorzono.
Władze Dzielnicy Ursus uhonorowały Halinę Kifer-Pomykalską „Kropelkę” Medalem 50 lat Praw Miejskich Ursusa – za zasługi w rozwoju Ursusa. W 2000 r. mianowana została na stopień kapitana  WP. Odeszła na Wieczną Wartę pięć lat temu, 7 lipca 2009 r. Do końca swoich dni zachowała hart ducha.  Pozostała w naszej pamięci jako skromna bohaterka  i  odznaczający się wielką szlachetnością  człowiek. Cześć  Jej pamięci.

Małgorzata Stańczyk

[fot. M. Stańczyk, archiwum rodzinne]

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *